piątek, 29 lipca 2016

Yankee Candle w kwiatowej odsłonie ;)

A Child Wish, Fresh Cut Roses, Peony, Black Plum Blossom ♥. Zastanawiam się, co sprawia , że sięgamy po te, a nie inne woski zapachowe? Czy to nasze zmysły, które szaleją po przyłożeniu woskowego krążka do nosa, czy może raczej wyobraźnia, rozbudzona obiecującą nazwą, nadrukowaną na kolorowej naklejce? Któremu z tych czynników ulegacie najczęściej? I czy, jeśli jest to wyobraźnia, często sprawia Wam niespodzianki? ;)


środa, 20 lipca 2016

PUPA, MADE TO LAST Lip Duo: Pink Sunrise, Sweet Pink i Vintage Pink

Lato to dla mnie czas większych niż zazwyczaj eksperymentów z kolorami, zarówno w ubraniach (nie ma takich kwiatków, których bym nie założyła!), na paznokciach (mięta! jagoda! turkusy!) czy w makijażu. Jeśli chodzi o ten ostatni - większy niż zwykle nacisk kładę na usta, zazwyczaj mam je saute, ale od czasu do czasu nachodzi mnie jednak pokusa, by zaszaleć i... hmm może fuksja? Neonowy róż? Czemu nie! Latem wszystko może się wydarzyć ;-)


czwartek, 14 lipca 2016

Yves Rocher, Moment de Bonheur i zapach letnich poranków w ogrodzie

Cześć! Mam na imię Ela i jestem perfumoholikiem. I tak po prawdzie nic z tym nie zrobię, żaden minimalizm, żadna rozsądna myśl,  nic, absolutnie nic nie jest w stanie uchronić mnie przed nieustannym uczuciem pożądania w stosunku do coraz to nowego flakonika.  Znacie ten stan? Na wszelki wypadek nie liczę już zawartości mojej perfumowej toaletki, za to z przyjemnością ją podglądam, oglądam, układam, wącham i co jakiś czas dorzucam nowy skarb.


wtorek, 12 lipca 2016

Norwegia. Fiordy.

Nie do uwierzenia, że jeszcze parę miesięcy temu na liście moich podróżniczych must see Norwegia była gdzieś na dalekiej pozycji. Teraz, z perspektywy minionej podróży, mogę tylko napisać, że już planuję powroty i to koniecznie w liczbie mnogiej! Zapierające dech w piersiach widoki, tak piękne, że limit achów i ochów wyczerpaliśmy już chyba w pierwszym dniu, niesamowita ilość wodospadów, mniejszych, większych, głośnych, cichych - dość powiedzieć, że jest ich tu najwięcej na świecie! I fiordy   Najpiękniejsze  Tutaj konieczna jest mała dygresja - pierwotnie planowaliśmy pojechać w stronę Lofotów, ale kiedy sprawdziliśmy trasę (już po kupnie biletów do Oslo) okazało się, że są trochę (:D) daleko  i jakkolwiek przyzwyczajeni jesteśmy do długich tras, to prognozowane przez Google Maps 16 godzin samochodem nieco osłabiło nasz zapał. Padło więc na fiordy, niemniej moje rozczarowanie tym, że zamiast bajecznych Lofotów zobaczę smutne zwyczajne górki i pagórki, jak je z prychnięciem określiłam, było ogromne. Dziś się z tego głośno śmieję, ale wtedy byłam naprawdę rozżalona ;-).


środa, 6 lipca 2016

Phenome, Nourishing deeply sweet scrub. Zanurz się w oceanie przyjemności ;-)

Trudno przejść obojętnie obok kosmetyków Phenome i nawet jeśli jesteś twarda i na nic (jeszcze!) się nie skusiłaś, to nie wierzę, że nie zdarzyło Ci się rzucić tęsknym okiem w stronę asortymentu marki ;)  A jeśli nie wiesz od czego zacząć, to podpowiem - może od peelingu? Nourishing deeply sweet scrub ma wszystkie cechy, które pozwolą Ci się w nim zakochać, i - w moim odczuciu - ani jednej wady!

piątek, 1 lipca 2016

Niespodzianka od Stenders - rozpakuj ze mną to pudełko! ;-)

Pierwsze skojarzenia z marką Stenders? Eleganckie salony firmowe, bogato zdobione i dopracowane w każdym szczególe opakowania oraz stylowe, przewiązane wstążką pudełka, wypełnione pachnącym suszem i kolorowym konfetti. Słowem, nie jest tajemnicą, że kupuję oczami