poniedziałek, 9 lutego 2015

Zara pachnie!

I to całkiem nieźle, przyznaję ;) Zainspirowana wyszukanym w Sieci wątkiem o perfumach popularnej sieciówki poszłam, powąchałam... i wyszłam z trzema flakonami.
 

Skusiłam się na dwupak: Oriental i Fruity (2x100ml) oraz  nieco mniejszy Black (30ml). Zapachy są dość podobne w charakterze, ciepłe, słodkie i nieco ulepne; fanki Flowerbomb powinny być zachwycone. Mnie najbardziej urzekł Oriental, który na mojej skórze pachnie trochę jak mieszanka Flowerbomb właśnie z Le Parfum, Lalique. Niemal równie mocno podoba mi się Black i jedynie Fruity ostatecznie jednak nie do końca zgrał się z moją skórą i prawdopodobnie poszukam mu nowego domu.  Zarzutem  dla wód toaletowych Zary może być wtórność, większość nosów wyczuje, że coś gdzieś przecież już tak pachniało. Po Sieci krąży nawet lista, do jakich perfum podobne są zapachy Zary.



Ciekawostką i swoistą śmiesznostką wydaje się to, że Zara sezon w sezon do różnych flakonów i pod różnymi nazwami pakuje te same zapachy ;) Jeśli więc szczególnie droga była Wam któraś z wcześniejszych wód Zary, całkiem możliwe, że wkrótce odnajdziecie ją w nowej kreacji ;)

 
Flakony są proste i urocze. Małym minusem jest przeciętna trwałość zapachów, kilka godzin to maks, na szczęście cena z nawiązką rekompensuje ten niedostatek - flakony kosztowały mnie odpowiednio 59 (za dwupak) i 29 złotych.  I co Wy na to? Wiecie jak pachnie Zara? ;-)


 
 

51 komentarzy:

  1. tanioszka :) kiedyś coś tam niuchnęłam przy kasie i mi się podobało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczytałam, że to ponoć przecena :D

      Usuń
  2. Podobne do Flowerbomb?! Muszę je sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoto jest takich opinii, mam w domu Flowerbomb i w sumie potwierdzam :) Słodziak ;)

      Usuń
  3. robiłam już kilka podejść do zapachów z Zary i jakoś ciągle nie trafiłam na nic swojego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy wcześniej nie wpadłam na to, zeby je powąchać. Perfumy przy kasie? Niee ;)

      Usuń
  4. Musze podejsc do Zary i powachac:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam raz czy dwa i niestety nic specjalnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chanel Chance to nie jest, prawda ;)

      Usuń
  6. Hmmm.... Cenakieruje mnie do stiwerdzenia, że to będą zapachy jak... Bi-Es czy La Rive :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia jak to pachnie, więc Ci nie pomogę ;)

      Usuń
    2. oj nie aż tak jak Bi-Es, jest zdecydowanie lepiej :) mam Zarę Black i polecam :)

      Usuń
  7. Koniecznie muszę sprawdzić co mają ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś jakieś wąchałam i były niezłe :-) Dawno już tam nie byłam, ale przy okazji z chęcią obwącham co tam mają :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwsze widzę:) ale cena kusząca

    OdpowiedzUsuń
  10. Za takie pieniądze to faktycznie można sobie poeksperymentować bez wyrzutów sumienia :D
    I w sumie niezły chwyt - zapachy sezonowe, czyli limitowane, czyli jak mi się podoba to muszę kupić, bo potem nie będzie...
    A tu niespodzianka, bo będzie, tylko pod inną nazwą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania powąchaj Versace Versence, to moja nowa miłość. ;) Spróbowałabym Cię pokusić pisząc, że pachnie jak świeże pranie utytłane w kwiatkach, ale możesz tego nie kupić :D Najlepiej więc powąchaj przy okazji ;)) Jakby co służę próbką ;)

      Usuń
    2. :DDDDDDDDD
      Powącham przy okazji :))) *:

      Usuń
    3. Koniecznie! I daj znać, co myślisz :)

      Usuń
  11. Nigdy jeszcze nie wąchałam zapachów w tym sklepie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale Ci się nie dziwię, też mi to wcześniej do głowy nie wpadło ;)

      Usuń
  12. Ja mam w domu wild orchid i amber :) skoro tyle zapłaciłaś to znaczy, że są już przeceny. Fajnie, bo chcę kupić black peony i femme :) Zarki to dla mnie takie perfumy do torebki, na zakupy, na plażę itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. słyszałam, że zapachy Zary są nietrwale. Dlatego też nie zdecyduję się na nie, dla mnie zapach musi być intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mnie rzeczywiście srednio trwałe, na ubraniach znacznie bardziej.

      Usuń
  14. Perfumy z tej serii z Zary są rewelacyjne , żółte pięknie pachną ♥

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/

    Pozdrawiam < 3

    OdpowiedzUsuń
  15. kiedyś niuchałam przy kasie wszystkie zapachy i pamietam zapach Black – był naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie w międzyczasie dotarła jeszcze butelka Bright Rose, przeuroczy zapach, pachnie trochę jak Stella in two peony, jeden z moich ulubionych.

      Usuń
  16. Mam jedną wodę toaletową z zary, w takiej kiczowatej butelce z motylkami. Nie pamiętam nazwy, ale zapach jest bardzo ładny, koleżanki kilka razy pytały czym pachnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałam go przy kasie i o ile mamy ten sam na myśli, to taaaak, to kolejny klon Flowerbomb ;)

      Usuń
  17. Nie mam pojęcia jak pachnie Zara, ale za taką cenę warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzisiaj odkryłam Twojego bloga i jestem zachwycona! Przyjemny, konkretny, inspirujący. Jednak największe wrażenie na mnie robią zdjęcia. Perwszy blog na którym są one tak wspaniałe (zaznaczam, że nie mam pojęcia o fotografii;) Od razu odbiór staje się przyjemniejszy. Może to zabrzmi dziwnie, ale jak patrzę na te wszystkie zdjęcia jestem taka hmm.. spokojniejsza? Jakoś tak łagodząco na mnie działają;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci gorąco, nawet nie wiesz, jak miło mi czytać takie słowa :*

      Usuń
  19. Zawsze jak jestem w Zarze wącham ich perfumy przy kasie.Kiedyś nawet skusiłam się na jakąś męską wodę dla mojego faceta i szczerze mówiąc mam ochotę kupić mu ją ponownie, bo pachniała świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, ze m.in. męski Silver świetnie pachnie.

      Usuń
  20. Ja mam Oriental :) Fajny, lubię go teraz jak są niższe temperatury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dokładnie, jest taki puchaty i ciepły w odbiorze :)

      Usuń
  21. Nie miałam jeszcze żadnego zapachu Zary, ale też pewnie szybko się nie dorobię, bo muszę zużyć to, co mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo nie ma takiego stanu jak za duża ilość perfum ;-)

      Usuń
  22. to prawda , zapachy są niczego sobie, elle a może pokażesz nam fragment swojej toaletki z kosmetykami?:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, nie wiem, czy mam aż tak szeroki obiektyw :D Na pewno chciałam pochwalic sie perfumami, ale brak mi strasznie czasu, żeby to wszystko obfocić :/ Wiosno przybywaj, światła chcę ;-)

      Usuń
    2. oj tam , oj tam dasz radę, masz dobry aparat;))) miło by było podejrzeć kosmetyki elle w całej okazałości:) Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Kiedyś miałam jakieś perfumy ZARY i byłam zadowolona. Muszę się do nich przejść i zobaczyć co teraz mają w ofercie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim przeceny ;-) Milutko z ich strony ;)

      Usuń
  24. Mam Oriental i bardzo lubię. Bardzo fajny zapach i w rozsądnej cenie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę kiedyś powąchać jak przypadkiem wpadnę do Zary :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Słyszałam, że trwałym zapachem są perfumy Zara Night.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba muszę sama powąchać. Trochę blogerek zachwala te zapachy. A moje ulubione jakoś w trakcie ciąży mi zbrzydły, a teraz nadal jakoś nie za miłe są, więc i tak muszę rozejrzeć się za czymś nowym.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam 3 zapachy: Femme, Black Amber i nowe Red Vanilla. Polecam, u mnie są bardzo trwałe!

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)