niedziela, 28 grudnia 2014

Niech żyje bal! Orly Glitterbomb ;-)

Orly, Glitterbomb. Niewątpliwie takie lakiery budzą we mnie dziecko, z drugiej strony uważam je za świetny dodatek do małej czarnej, w miejsce klasycznej biżuterii. Glitterbomb to bezbarwna baza suto okraszona kolorowym brokatem, na który składa się mnóstwo drobnych skrzących iskierek we wszystkich kolorach tęczy. Całość zamknięto w małej buteleczce.  Niesamowicie mi się podoba ;) Zresztą, zerknijcie same. 
 

sobota, 27 grudnia 2014

Świąteczne przyjemności z Le Petit Marseillais

Odżywiający żel pod prysznic Lait de Vanille, Le Petit Marseillais dotarł do mnie przepięknie opakowany i w wyjątkowo kuszącym towarzystwie. To ostatnie powoli staje się już chyba tradycją, całkiem niedawno miałam przyjemność pokazać Wam figowe przysmaki, dziś będzie o wanilii z czekoladą .
 

piątek, 26 grudnia 2014

W świątecznym klimacie - Orly, Tinsel

Pod świątecznym drzewkiem, obok prezentów od bliskich, znalazłam też parę blogerskich przesyłek. Postaram się pokazać zawartość wszystkich po kolei, dziś jednak coś, co urzekło mnie szczególnie i świetnie wpisało się w świąteczny klimat - Orly Tinsel
 

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wella SP Luxe Oil, Keratin Restore Mask, keratynowa maska do włosów

Grudniowe dni pędzą jak szalone, mam wrażenie, że z niczym nie nadążam, mało mnie na blogu, ale obiecuję, że wkrótce będzie więcej, tym bardziej, że nadchodzą dni lenistwa i błogości ;)) Powoli wczuwam się w klimat; świąteczne jarmarkowanie w Berlinie i Poczdamie już za nami - atmosfera śmiechu i zabawy, dużo serdeczności, migoczące światełka na budynkach, ulicach i drzewach, kramy pełne pyszności i grzanego alkoholu! Jest naprawdę pięknie ♡! Powoli staje się to naszą tradycją i rok w rok staramy się uszczknąć z tego coś dla siebie.
 

środa, 17 grudnia 2014

Toni&Guy, szampon i odżywka do włosów blond

Wraz ze zmianą koloru włosów z brązu na blond zmieniłam także część kosmetyków do ich pielęgnacji. Rozdałam wszystkie przyciemniające bądź nawet tylko podkreślające ciemny kolor szampony i odżywki i zaczęłam rozglądać się za ich odpowiednikami dla jasnych włosów. Jako jedne z pierwszych trafiły w moje ręce kosmetyki Toni&Guy, szampon i odżywka do włosów blond.
 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Neutrogena, Lekki sezamowy olejek do ciała

Moda na olejki trwa w najlepsze ;-) Z niejakimi oporami w końcu jej uległam, w związku z czym mnóstwo się ich przewinęło przez moją łazienkę  i właściwie to sama jestem zaskoczona, że któryś z nich jest jeszcze w stanie mnie czymś zaskoczyć. I to tak mile! Neutrogena, Body Oil, Light Sesame Formula, lekki sezamowy olejek do ciała to odpowiedź na wszelkie marudzenie o kiepskiej wchłanialności olejów, lepkości i tłustym plamom na ubraniach. Ciekawe? Zapraszam dalej.


sobota, 13 grudnia 2014

Wygładzający peeling SPA FIT, Body Shop

Gommage Corps Exfoliant & Lissant z serii SPA FIT, The Body Shop to doskonała propozycja dla tych z Was, które nie lubią peelingów pozostawiających na skórze tłustą warstwę. Przyjemny - i mam tu na myśli zarówno stronę wizualną, jak i komfort użycia, delikatny i z ciekawą nutą zapachową sprawia, że nie oparłam mu się raz, nie oparłam drugi, i zgaduję, że jeszcze nie raz mu ulegnę ;) 

 

wtorek, 9 grudnia 2014

MAC, Richly Endowed

Zupełna nowość dla mnie - lakier MAC. Pierwszy w mojej kolekcji i zgaduję, że nie ostatni. Piękny, czerwony, w iście mikołajkowym klimacie - proszę, oto Richly Endowed.
 


sobota, 6 grudnia 2014

Serum korygujące od Bielendy

Delikatne, przyjemne w stosowaniu i  skuteczne w działaniu serum korygujące Bielendy to jeden z tych kosmetyków, po które sięgam, kiedy chcę przyspieszyć złuszczanie naskórka. Pisałam Wam już kiedyś, że moją receptą na gładką skórę jest właśnie regularne złuszczanie i mocne nawilżanie. I każdy kosmetyk, który obiecuje jedno albo drugie od razu wzbudza moje zainteresowanie :)
 
 

czwartek, 4 grudnia 2014

Wszystkie kolory Maroka

Maroko ♥. Mam ogromny sentyment do tego kraju, byliśmy tam dwa razy i już wyglądam powrotu. Maroko to kolory, niesamowite kolory, aż trudno sobie wyobrazić, że  czerwień, pomarańcz i róż na glinach i skałach mogą mieć tyle odcieni. A to nie wszystko, zaskoczą cię tu kobalty, błękity i granaty morza i oceanu, setki odcieni zieleni, biel ośnieżonych szczytów, czerń oliwek i różowawy koral domów. Choć te ostatnie bywają także niebieskie i białe. Są i koty ;-) Często biedne i zaniedbane, ale w jak egzotycznych kolorach! Mnóstwo jest rudasków, białych z ciemnymi szarymi ogonami, sporo srebrzystych z popielatą nutą i chyba najtrudniej tu o tak popularnego u nas buraska. Ludzie są uśmiechnięci, otwarci, łatwo zagajają rozmowę i chociaż w trzech przypadkach na dziesięć spróbują ci coś sprzedać, w pozostałych okażą bezinteresowną serdeczność gospodarza. Dumni ze swojego kraju chętnie o nim opowiadają, mają świetną pamięć i talent do języków, w mig chwytają polskie słowa i nieraz cię nimi zaskoczą ;). Uwielbiają dzieci, gdy odwiedzaliśmy Maroko po raz pierwszy byliśmy zdziwieni ich liczebnością. 
  

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Sally Hansen, Red Zin

To niewiarygodne, że już mamy grudzień! Przecież dopiero co zaczął się listopad, nie zdążyłam nawet kasztanów nazbierać, a już budzi mnie skrobanie drapaczkami w szyby samochodów. Niepojęte, jak szybko mija ten czas ;)  Grudniowe dni upływają mi na miłym oczekiwaniu na bożonarodzeniowy błogostan, obmyślaniu prezentów i planowaniu świątecznych łakoci. Lubię widok przystrojonych migoczącymi światełkami ulic, kolorowych witryn sklepów, lubię podglądać choinki w cudzych oknach (też tak macie? ;)) i wreszcie lubię kolory, które w tym czasie królują - purpury, czerwienie, zielenie, moc bieli, złocistości i srebrzystości. Najlepiej wszystkie naraz! To czas, kiedy moje paznokcie najczęściej są czerwone, czasem przełamane srebrno-złotym brokatem, ale najczęściej właśnie czerwone, w kolorze mikołajowego szala, przemarzniętej jarzębiny, owoców dzikiej róży czy żurawin ;) Albo po prostu w kolorze Red Zin, według mnie jednym z najpiękniejszych!