sobota, 30 sierpnia 2014

L'Oreal, Mythic Oil do włosów farbowanych

Na serię L'Oreal, Mythic Oil od dawna miałam ochotę, długo jednak nie mogłam zdecydować, na który kosmetyk się skusić. Ostatecznie wybór padł na Mythic Oil, Colour Glow Oil, olejek do włosów farbowanych - raz, że włosy farbowane posiadam jak najbardziej - aktualnie przechodzę na jasną stronę mocy i po wielu wielu latach bycia brunetką wracam do koloru blond (i ciągle jeszcze czuję się w tej odsłonie nieco nieswojo :D), a dwa - wychodzę z założenia, że olejków nigdy dość ;)
 

czwartek, 28 sierpnia 2014

Puder myjący Yasumi

Miałam już pianki do mycia twarzy, miałam mydła, żele, mleczka, miałam nawet glinki myjące, ale nigdy dotąd nie oczyszczałam twarzy pudrem. I nie ukrywam, podeszłam do tej nowinki ze sporym sceptyzmem i bez większych oczekiwań. Jak się okazało, niesłusznie - Clean & Fresh Silky Powder od Yasumi to strzał w dziesiątkę, przyciąga nie tylko innowacyjną formą,  opakowaniem, zapachem, ale także perfekcyjnym niemal wywiązaniem się z przeznaczonej mu roli - oczyszcza, delikatnie złuszcza i rozświetla!
 

wtorek, 26 sierpnia 2014

Clochee, Cudowny peeling cukrowy

Nourishing Sugar Scrub, Clochee to zdecydowanie jeden z najciekawszych i najmilszych - zarówno dla zmysłów jak i ciała - peelingów cukrowych, jakie miałam przyjemność używać. Jest w pełni naturalny i pięknie pachnie, i jedyne co bym w nim zmieniła to opakowanie; szary toporny plastik zdecydowanie nie jest tym, w co chciałabym zapakować to cudeńko ;)
 

niedziela, 24 sierpnia 2014

Miętowe paznokcie po raz pierwszy ;)

Jeszcze parę tygodni temu nie miałam żadnego miętowego lakieru, teraz mam aż trzy! Ulubiony i najbardziej chyba popularny z nich to Mint Candy Apple od Essie, naprawdę trudno mu się oprzeć i aż dziw, że tak długo próbowałam ;)

 

środa, 20 sierpnia 2014

Nuxe, Creme Fraiche de Beaute

Z kosmetykami Nuxe niewiele dotąd miałam do czynienia, słynny suchy olejek nie oczarował mnie wcale i pokusy ku dalszym eksperymentom zabrakło. Do czasu ;-). Nuxe, Creme Fraiche de Beaute, Light to emulsja stworzona z myślą o skórze mieszanej - zapewnia długotrwałe nawilżenie i ogranicza produkcję sebum. W składzie znajdziemy 8 mleczek roślinnych i sok z aloesu, oprócz tego kwiaty migdałowca i pomarańczy (krem pachnie jak Andaluzja wiosną!), olej z orzechów makadamia i absorbujący nadmiar sebum puder ryżowy.
 
;-)

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Bielenda, Dwufazowy super przyspieszacz opalania

Wiem, że część z Was na myśl o celowej eskpozycji na słońce mocniej naciąga kapelusz na głowę i sięga po kolejną tubkę kremu z filtrem, wiem też, że pewna część lubi się opalać, a jest i taka część, która opalać się nie lubi, ale lubi być opalona ;-) Do tych ostatnich (nie ukrywam, jestem tam i ja!) kieruję dzisiejszą recenzję.

sobota, 16 sierpnia 2014

Antyperspirant Vichy. Niezawodny.

Od pewnego czasu stały element mojej łazienki. Vichy, Traitement Ani-Transpirant 48H, 48-godzinna skuteczność działania to pewna ochrona przed poceniem i gwarancja całodniowej świeżości.  48 godzinnej nie oczekuję, bo jednak w największym nawet zabieganiu znajduję czas na prysznic :D 
 

środa, 13 sierpnia 2014

Toni&Guy, Rozświetlający eliksir do włosów

O ile tak popularne ostatnio olejowanie włosów nie wciągnęło mnie za mocno, to bardzo doceniam olejki bez spłukiwania, do wcierania w wilgotne bądź suche już włosy. Mam ich kilka, różnych marek i o różnym stopniu naturalności, i chyba o każdym jestem w stanie napisać coś pozytywnego. Toni&Guy, Casual, Rozświetlający eliksir do włosów nie jest tu wyjątkiem - zapraszam do recenzji.
 

wtorek, 12 sierpnia 2014

Sorbet do ciała, The Body Shop

Letnia propozycja od The Body Shop to przynoszące ochłodę skórze sorbety do ciała. Idea jest prosta - lekki i błyskawicznie wchłaniający się balsam, utrzymujący wysoki poziom nawilżenia skóry,  bez uczucia lepkości. Dostępny w kilku wersjach zapachowych: Truskawka, Mango, Grapefruit, Satsuma i Moringa, przy czym ja wybrałam tę ostatnią.
 

czwartek, 7 sierpnia 2014

To ci duet ♡ Orly i Golden Rose

Pięknie jest! Zawsze chciałam mieć tak cudnie słoneczny kolor na paznokciach i w końcu mam - Orly, Tropical Pop. W duecie z soczyście różowym Golden Rose (214) zachwyca mnie i czaruje i już jeden rzut oka na paznokcie wprawia mnie w pogodny nastrój ;) Wybaczcie mnogość zdjęć, ale tak mi się podobają, że gdzieś musiałam je wstawić :D
 

wtorek, 5 sierpnia 2014

Ulubienic miesiąca - L'Oreal, So Couture

Jeszcze w zeszłym roku moje ulubione tusze, wszystkie, jak jeden mąż, nosiły logo Max Factora,  a ja pytana i niepytana głosiłam, że nie ma lepszych ;) Zmieniło się to zupełnie niespodziewanie, kiedy skuszona promocyjną ceną sięgnęłam po L'Oreal. Nie pamiętam już konkretnego egzemplarza, ale od tamtego czasu 4 na 5 kupionych przeze mnie tuszów to właśnie L'Oreal. Każdy z nich mile mnie zaskakuje, każdy mi odpowiada, nieco dłużej zatrzymałam się przy serii  False Lash Wings, która w mojej ocenie jest wybitna, ale nie byłabym sobą, gdybym nie sięgnęła po inne ;) I dziś właśnie o tym innym - L'Oreal, Volume Million Lashes, So Couture.


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

A na plaży? Vichy, Capital Soleil

W poście o wyścigach samolotów Red Bulls wspomniałam, że był to najgorętszy weekend tego roku w Trójmieście. O jakże się myliłam! Najgorętszy - i to dosłownie - właśnie minął, momentami termometry w Gdańsku pokazywały nawet 37 stopni! W takich okolicznościach przyrody zdecydowanie odstawiamy rowery, rolki, ba, nawet spacery i idziemy byczyć się na plażę ;) Mamy kilka swoich ulubionych, jedną z nich jest plaża w Mikoszewie, jeśli nie znacie, gorąco Wam polecam, miła odmiana po dość brudnych w moim odczuciu i mocno zatłoczonych miejskich plażach Trójmiasta.