poniedziałek, 30 czerwca 2014

Terre d'Hermes i letnie orzeźwienie

To bodaj jedna z najciekawszych zapachowych propozycji jaka pojawiła się ostatnio w perfumeriach. Uwielbiam cierpko-gorzki aromat cytrusów i tu znajduję go mnóstwo.  O Terre d'Hermes Eau Tres Fraiche najpierw przeczytałam u Agaty, potem u fqjciora i to wystarczyło, bym zapragnęła je mieć.
 

czwartek, 26 czerwca 2014

Le Petit Marseillais i inne niespodzianki ;)

Wpadłam dziś na pocztę z garścią awizo w ręku przekonana, że wiem, co odbieram ;)  Poszłam zatem po zamówioną na Allegro herbatę yerba mate, parę książek i przesyłkę od Anuli, na której blog serdecznie Was zapraszam, bo pełen jest pozytywnej energii. Przytargałam paczuszki do domu i odkryłam, że to co miało być skromną próbką Betuleco Sylveco okazało się sporą odlewką tegoż w towarzystwie innych kuszących odlewek (Ania!! jesteś niepoprawną kusicielką, dziękuję! ;)), a to co wzięłam za herbatę okazało się być pachnącą niespodzianką od pani Magdy i pani Ani, z agencji marketingowej Le Petit Marseillais w Polsce. Dziękuję, bardzo mi przyjemnie! A w międzyczasie przypomniałam sobie, że yerba mate mam odebrać w paczkomacie, ale tam, bywa że skleroza :D
 

środa, 25 czerwca 2014

Anny, A world of beauty

Jedna z najpiękniejszych czerwieni jakie znam. Chłodna, z wiśniowymi nutami. Trwałość i krycie bez zarzutu, dwie warstwy tworzą pięknie lśniącą taflę koloru, której nie straszne stukanie w klawiaturę czy zabawy w piasku na plaży ;) Przyciąga wzrok zarówno w kontraście z bladą, niemal białą skórą, jak i na opalonych dłoniach. Polecam, ostatnimi czasy to mój gorący faworyt.
 

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Klub Nowości Rossmann

Jak tylko zobaczyłam na blogach nowe opakowania żeli pod prysznic Isana od razu pobiegłam je kupić i zupełnie słusznie, bo przeznaczone na nie półki były już prawie puste. I wcale mnie to nie dziwi, urokliwe opakowania w połączeniu z ceną ok. 2.50 sprawiają, że trudno ich sobie odmówić ;)
 

czwartek, 19 czerwca 2014

Collistar, Face Magic Drops ♥ ♥ ♥

Nie sądziłam nigdy, że na mojej zakupowej wishliście pojawi się pozycja związana z opalaniem twarzy! Im  jednak dłużej czytałam o tych, jak je pieszczotliwie nazywam: 'magicznych dropsach', tym bardziej chciałam je mieć.  Restrykcyjnie przestrzegam zasady nieopalania twarzy i o ile reszta ciała w ciągu lata zawsze złapie mniej lub więcej słońca, to twarz mam prawdziwie bladą. Różnice w kolorystyce dotychczas tonowałam lekkim podkładem, ale tak ostatnio się zastanowiłam - czemu by nie samoopalacz. Hurraoptymistyczne recenzje przeważyły szalę i tak oto Collistar, Gocce Magiche Viso, (Face Magic Self Tanning Concentrate) wylądował w mojej łazience.
 

poniedziałek, 16 czerwca 2014

I love... nie takie znowu mango

Czyli słów parę o kremie do rąk I love... mango & papaya,  w którym, jak się zapewne domyślacie, za dużo tego mango nie ma. Przynajmniej w kwestii zapachu, bo jakkolwiek krem pachnie zupełnie przyjemnie, słodko-owocowo, to wciąż trudno to określić mianem soczystego aromatu owoców mango.
 

piątek, 13 czerwca 2014

Smutne denko ;)

...bo jak inaczej określić moment, w którym kończą się perfumy. W dodatku te ulubione, bo dziwnym trafem zwykle one znikają najprędzej ;))
 

czwartek, 12 czerwca 2014

Eau Thermale, Avene

Nawilżanie to podstawa. Moja skóra jest tego najlepszym dowodem, regularnie podlewana kremami, serami i maskami nawadniającymi odwdzięcza się blaskiem i elastycznością. Nie tylko wygląda na młodszą, ale tak też się zachowuje - jest napięta i miła w dotyku, bardziej zwarta i ujędrniona. Ostatnio do tej nawadniającej ekipy ratunkowej dołączyła Eau Thermale, Avène. Swego czasu woda termalna była stałym punktem w mojej kosmetyczce, ale jak tylko porzuciłam minerały na  rzecz tradycyjnej kolorówki zapomniałam o niej, co teraz chętnie nadrabiam.
 

wtorek, 10 czerwca 2014

Hiszpania. Ogrody Andaluzji.

Nie mogę uwierzyć, że już miesiąc minął od naszej wizyty w Hiszpanii, wydaje się jakby to było zaledwie wczoraj. Mam ogromną słabość do tego kraju, słonecznych krajobrazów, hałaśliwych mieszkańców, ciasnych uliczek w przepięknych miasteczkach, urokliwych placyków w miastach; miejsc, gdzie zawsze można wypić dobrą kawę. Tytuł nieprzypadkowo mówi o ogrodach, Andaluzja zaskoczyła mnie bowiem bujnością przyrody i - obok niesamowitych zabytków, jak choćby Alhambra w Grenadzie, katedra i Alkazar w Sewilli czy meczet w Kordobie - to właśnie ona jako pierwsza staje mi przed oczami na wspomnienie tego pięknego regionu. Zapraszam do oglądania i mam nadzieję, że nie zniechęci Was mnogość zdjęć, to i tak zaledwie maleńki procent tego, co zrobiliśmy :))
 

sobota, 7 czerwca 2014

Organique, Enzymatic Peeling & Herbal

Ulubiony, bez dwóch zdań. To nie pierwsza moja przygoda z peelingiem enzymatycznym, ale, mimo sporej mojej sympatii do nich, żadnego nie nazwałabym mocnym zdzierakiem ;) Aż dotąd. Peeling enzymatyczny Basic Cleaner, Enzymatic Peeling & Herbal, Organique to najbardziej skuteczny peeling do twarzy z jakim  miałam do czynienia, a żeby było jeszcze cudniej - całość odbywa się bez żadnych podrażnień ♥ 

wtorek, 3 czerwca 2014

Phenome, Wrinkle Resist Face Mask

Jest w kosmetykach Phenome jakiś urok, który sprawia, że tracę czasem zdrowy rozsądek i kupuję bo promocja była ;) Tak właśnie trafiła do mnie ta maska, Wrinkle Resist Face Mask -  magiczny urok 30 % obniżki z okazji Dnia Kobiet zadział na równi z wyszperanymi w Sieci pozytywami na jej temat. Czy był to dobry wybór? Zapraszam do recenzji :)