środa, 30 kwietnia 2014

Le Petit Marseillais, Nawilżające mleczko do skóry suchej

Nawilżające mleczko Lait Hydrant, Le Petit Marseillais to świetne rozwiązanie dla tych, które potrzebuję dobrego nawilżenia skóry - produkt przeznaczony jest do bardzo suchej skóry -, a jednocześnie stronią od długo wchłaniających się tłuściochów. Mleczko jest lekkie, łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania - ta cecha właśnie uwiodła mnie najmocniej; pisząc szybko tak naprawdę mam na myśli - niemal  błyskawicznie ;). Sprawia, że skóra jest miękka, nawilżona i delikatnie pachnie słodkimi migdałami, masłem Shea i olejkiem arganowym.
 
 

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Sylveco, Pszeniczno-owsiany szampon do włosów

Odbudowujący szampon pszeniczno-owsiany, Sylveco pojawił się na rynku całkiem niedawno, ale już od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem. Jeśli nie miałyście  z nim jeszcze do czynienia, koniecznie to nadróbcie - warto! Producent deklaruje, że produkt jest hypoalergiczny i przeznaczony do pielęgnacji każdego rodzaju włosów, zwłaszcza osłabionych i potrzebujących regeneracji. Szampon zawiera hydrolizaty pszenicy i owsa, które wiążą wilgoć, a także wnikają w głąb włosa, odbudowując go aż po końce. Regularnie stosowany wzmacnia włosy i poprawia ich elastyczność.
 

piątek, 25 kwietnia 2014

Declare, SkiNatura + must have promocji w Rossmannie

Z kosmetykami szwajcarskiej marki Declare niewiele, jak dotąd, miałam do czynienia i pewnie jeszcze długo fakt ten nie uległby zmianie, gdyby nie TK Maxx, w którym są one dostępne w bardzo przystępnych cenach. Za energetyzującą maskę SkiNatura zapłaciłam niewiele ponad 30 zł i z całą pewnością mogę napisać - warto, tym bardziej, że regularna cena maski to ok. 80 zł.

 

wtorek, 22 kwietnia 2014

Czym kusi nas Rossmann i co kupiłam w Organique ;)

Uff jak dobrze, że już po świętach! Obżarstwo, w najmilszym nawet towarzystwie, wciąż pozostaje obżarstwem i jak zwykle przy takich okazjach z nie lada zdumieniem odkrywam, ile dobroci jestem w stanie pożreć ;). Plus jest taki, że zmotywowana (i z lekka przerażona) własnym łakomstwem znów zaczęłam biegać, no i tego mi właśnie trzeba było, żeby wiosnę powitać z przytupem, takiego kopa właśnie, o! Bieganie jest fajne, szczerze zachęcam! Nawet jeśli tylko od Rossmanna do Rossmanna, co w związku z promocją -49% na kosmetyki kolorowe co poniektórym w najbliższych dniach zapewne się zapowiada. A jeśli jakimś cudem ominęła Was ta wiadomość, przypominam:
 
- w dniach 22.04. - 27.04. - obowiązuje promocja -49% na podkłady, korektory, pudry i róże;
- w dniach 28.04. - 04.05. - taki sam rabat dostaniemy na tusze, cienie, eyelinery i kredki;
- w dniach 05.05. - 11.05. - promocję zakończy 49% upust na kosmetyki do ust i paznokci, szminki, kredki do ust i lakiery.
 
Nie wiem jeszcze czy i na co się skuszę, póki co zachowawczo obstawiam tusze do rzęs (no może jeszcze krem CC Bourjois :o), a jak wyjdzie, zobaczymy w trakcie. Z pustymi rękoma nie udało mi się też wyjść z salonu Organique, przytargałam stamtąd jeden z  hitów marki - Peeling enzymatyczny z ziołami, i zupełną dla mnie nowość - woski do palenia w kominku.
 

piątek, 18 kwietnia 2014

Co pod prysznic? ;)

Jak widać poniżej, wybór jest, ale też nigdy nie ukrywałam - jestem maniakalnym wielbicielem pachnących dodatków do kąpieli czy pod prysznic i tylko pojemność łazienkowych półek nieco mnie ogranicza ;-) I tak po kolei, mamy tu jeden z moich faworytów - Nivea, Happy Time. Jeśli chodzi o żele to Nivea nigdy nie zawodzi, zawsze ładnie pachną - ten lekko mandarynkową nutą, dobrze się pienią i nie wysuszają skóry.
 

czwartek, 17 kwietnia 2014

Nowe przyszło! ;)

Wiosenne porządki nie ominęły i blogosfery, co rusz kolejny blog ma nową odsłonę ;) Od dziś również i mój, ponownie dzięki niezwykle utalentowanej Kasi z bloga Tworzysz coś? Wymień się!  Jeśli myślicie o zmianach na blogu - polecam gorąco! Efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania, jestem zachwycona :) Kasiu - jeszcze raz - serdeczne dzięki!
 
A Wam jak się podoba? ;-)

wtorek, 15 kwietnia 2014

Jest mango!

Właściwie tej recenzji miało w ogóle nie być - powstała głównie z chęci uwiecznienia przepięknych żółcieni, które wykwitły na moim parapecie ;) O peelingu , wprawdzie w nieco innej wersji zapachowej, wspominałam już TUTAJ i tak po prawdzie niewiele mam do dodania - dalej jest ostro, skutecznie i bardzo aromatycznie. Zapach dojrzałego soczystego mango przebija chyba nawet woń sycylijskich pomarańczy, przyznaję - wpadłam po uszy, uzależniona jestem od tych peelingów i nie wiem naprawdę, czy odważę się zamówić coś innego, niż ich pomarańczowe odsłony, w obawie przez rozczarowaniem ;) Jeśli nie znacie - polecam serdecznie, nic nie pachnie tak jak peelingi Organic Shop.
 

niedziela, 13 kwietnia 2014

Peeling skóry głowy z Phenome, Sustainable Science, Purifying Hair Mask

Jeszcze niedawno sama myśl o peelingu głowy była dla mnie na tyle dziwna, że spory czas zbierałam się do jego wypróbowania. Na początek zachowawczo użyłam zwykłego cukru i efekt na tyle mnie zaskoczył, że postanowiłam pójść krok dalej i kupić kosmetyk przeznaczony specjalnie do takich zabaw ;) Po niedługich namysłach padło na Phenome, Sustainable Science, Purifying Hair Mask i zdecydowanie był to dobry wybór.
 

wtorek, 8 kwietnia 2014

Hibiskusowy tonik do twarzy, Sylveco

Mam sporą słabość do kosmetyków Sylveco , więc kiedy tylko na rynku pojawiły się nowości w postaci toniku i szamponu, bez wahania skusiłam się na oba. I o ile Odbudowujący szampon pszeniczno-owsiany zachwycił mnie bez reszty, to Hibiskusowy tonik wzbudza we mnie dość ambiwalentne odczucia. Nie do końca odpowiada mi forma żelu - wolę bardziej wodniste produkty, które błyskawicznie wsiąkają w wacik, tymczasem żel zwykle po prostu z niego spływa. Dość to niewygodne i zdecydowanie nie zaskarbia mu mojej sympatii.
 

piątek, 4 kwietnia 2014

Last but not least - Lily Lolo Flawness Silk

Ostatni już z przesłanych mi do recenzji produktów Lily Lolo to jedwabisty puder wykończeniowy Flawless Silk. Dzięki zawartości brzoskwiniowo-różowawych pigmentów i rozpraszającej światło miki puder prawdziwe cuda czyni ze skórą, zostawiając ją promienną, optycznie gładszą, młodszą i o zdrowym lekko wyrównanym kolorycie.
 
 

czwartek, 3 kwietnia 2014

Włosy pełne blasku dzięki Wella Luxe Oil

Stwierdzam z całym przekonaniem, że Wella, System Professional, Luxe Oil to  najlepsze co spotkało moje włosy w ostatnim czasie ;-) Ten delikatny eliksir odbudowujący sprawia, że włosy są gładkie, niesamowicie lśniące i sprężyste. Zawarte w składzie olejki arganowy, migdałowy i jojoba odżywiają i dodają nawilżenia włosom, ponadto zabezpieczają je przed uszkodzeniami na skutek działania wysokiej temperatury i produktów stylizujących.
 

wtorek, 1 kwietnia 2014

Bielenda, fluid do ciała Body Perfector

Nieprzypadkowo kosmetyk ten przedstawiam w tak słonecznej scenerii - przewiduję, że dla niejednej z Was będzie on hitem nadchodzących letnich dni. Multifunkcyjny krem korygujący do ciała CC Color Control 10w1, Bielendy to produkt, który łączy w sobie pielęgnujące właściwości balsamu i kryjące podkładu do ciała. CC Body Perfector nawilża, ujędrnia i udoskonala wygląd skóry, maskuje niedoskonałości oraz neutralizuje zaczerwienienia i pajączki. Dzięki technologii HD Color Complex idealnie dopasowuje się do każdej karnacji, a za sprawą rozświetlających mikropigmentów dodaje skórze blasku. Krem nie zawiera parabenów, oleju parafinowego, PEG i sztucznych barwników.