sobota, 7 czerwca 2014

Organique, Enzymatic Peeling & Herbal

Ulubiony, bez dwóch zdań. To nie pierwsza moja przygoda z peelingiem enzymatycznym, ale, mimo sporej mojej sympatii do nich, żadnego nie nazwałabym mocnym zdzierakiem ;) Aż dotąd. Peeling enzymatyczny Basic Cleaner, Enzymatic Peeling & Herbal, Organique to najbardziej skuteczny peeling do twarzy z jakim  miałam do czynienia, a żeby było jeszcze cudniej - całość odbywa się bez żadnych podrażnień ♥ 


Peeling przeznaczony jest do każdego rodzaju cery i  nawet najbardziej wrażliwej krzywdy zrobić nie powinien. Jego działanie w głównej mierze oparte jest na eksfoliujących właściwościach enzymów owoców papai i ananasa, które dodatkowo wzmocniono działaniem kwasów owocowych w niewielkim stężeniu. Znajdziemy tu także oczyszczający skórę z nadmiaru sebum i zanieczyszczeń kaolin, łagodzące podrażnienia ekstrakty ziołowe z krwawnika, prawoślazu i melisy i odpowiedni w walce z problemami skóry naczyniowej kompleks z ziaren jęczmienia. Peeling nie tylko skutecznie złuszcza martwy naskórek, ale w widoczny sposób przyczynia się do ogólnej poprawy wyglądu i stanu skóry - wygładza ją i dodaje jej blasku. 
 


 
Peeling jest świetnym uzupełnieniem pielęgnacji, doskonale przygotowuje skórę do dalszych zabiegów, zwiększa wchłanialność kremów i zmniejsza skłonność do tworzenia się zaskórników.  Jest bardzo przyjemny w stosowaniu - delikatną gładką pastę należy rozetrzeć na skórze, pozostawić na jakiś czas w formie maseczki, po czym, masując parę minut, zmyć. W opakowaniu - typowym dla Organique plastikowym słoiczku - mieści się zaledwie 100 ml peelingu, ale kosmetyk zadziwia wydajnością - używam bardzo regularnie, a końca nie widać. Cena do najniższych nie należy - ok 70 zł, ale naprawdę warto. Bardzo polecam!
 

 
 
I biedronka w bonusie. Prawda, że urocza? ;))
 
 

29 komentarzy:

  1. Ten peeling jest na mojej liście zakupowej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadł Ci do gustu :)

      Usuń
  2. podzielam Twoje zdanie - jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już tyle się o nim naczytałam, chcę go koniecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie niestety zachwytów nie ma.
    Kupiłam go jakieś trzy tygodnie temu.
    Każda aplikacja kończyła się czerwoną, gorącą i pulsującą skórą twarzy.
    Widocznie ta kombinacja składnikowa nie jest dla mnie najlepsza.
    Żałuję. Znalazłam dla niego nowy dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz uczulenie na bromelainę?

      Usuń
    2. Aneta, masz wadliwą partię. Podobno jest wycofana ze sprzedaży. Tam gdzie ją kupiłaś oddaczą Ci pieniążki lub zamienią na coś innego :)

      Usuń
  5. Od dawna chcę go wypróbować :)
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po próbce mam na ten peeling wielką ochotę :)
    Piękne zdjęcia zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że zyskał Twoje uznanie, bo od dłuższego czasu mam w planach jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pierwszy raz dziś użyłam enzymatycznego peelingu, jak mi się spodoba chętnie się rozejrzę za tym który polecasz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go na chciejliście, jak tylko wykończę swój Liquid Gold, to dla odmiany będę się złuszczać Organiqiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od kilku tygodni posiadam pełnowymiarowe opakowanie i muszę przyznać, że mam mieszane uczucia. Głównie dlatego, że po każdym użyciu wyglądam jakby mi ktoś twarz oblał wrzątkiem:/ Co ciekawe, wcześniej miałam próbki i nie zaobserwowałam takiej reakcji, więc tym bardziej nie wiem od czego to zależy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bromelaina może uczulać, wiec może to właśnie to?

      Usuń
  11. biedronka urocza :P
    ach już się nie mogę doczekać - ten peeling czeka na mnie w komodzie:D

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kosmetyk wszechczasów, miałam już wiele enzymów, ale organique nie ma sobie równych! :O

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie mogę używać zwykłych peelingów tylko właśnie enzymatycznych, po Twojej opinii nabrałam na niego ochoty :)
    Ps. Twoje zdjęcia zawsze są takie piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam go, więc podzielam Twój zachwyt :)
    Piękne zdjęcia *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem co podoba mi się bardziej... skład produktu czy zdjęcia? AAahaahhhaha... Zostałam skuszona:D

    OdpowiedzUsuń
  16. gdy zobaczyłam ten peeling w jednym z boxów na blogach od razu poczułam , że chcę go mieć. Kiedyś go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Od dawna chcę wypróbować coś z Organique, ale aktualne zapasy i przygoda z Phenome jakoś mi nie dają ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie miałam nic z Organique, chociaż czytałam wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale cudne zdjęcia <3
    Mam ten peeling i lubię, jednak podczas nakładania czuję mocne pieczenie. Na szczęście po zmyciu skóra nie jest podrażniona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia !

    Oj coś czuję, że peeling będzie mój ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. fajny blog, miło się czyta ;)) życzę dalszych sukcesów i wytrwałości :)

    http://magdalenka99.blogspot.com/2014/06/wasted.html nowa notka! zapraszam na mój blog, każdy komentarz i obserwowanie jest odwzajemniane ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ochotę na ten peeling, ale już jak będzie nowa partia :)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)