poniedziałek, 16 czerwca 2014

I love... nie takie znowu mango

Czyli słów parę o kremie do rąk I love... mango & papaya,  w którym, jak się zapewne domyślacie, za dużo tego mango nie ma. Przynajmniej w kwestii zapachu, bo jakkolwiek krem pachnie zupełnie przyjemnie, słodko-owocowo, to wciąż trudno to określić mianem soczystego aromatu owoców mango.
 

Co poza tym? Krem ma jedwabistą lekką konsystencję, łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Bardziej natłuszcza niż nawilża, ale nie zostawia wyczuwalnej warstwy na skórze, dzięki czemu chwilę po aplikacji można wrócić do codziennych zajęć. Efekt odżywionej gładkiej skóry jest całkiem przyjemny, utrzymuje się jednak zaledwie do następnego mycia rąk.


Jest bardzo wydajny, mam go i mam i skończyć nie mogę ;) Nie do końca sprawdza się latem; to co w chłodniejsze dni wydaje się być miłą słodkawą wonią wraz z upałem zamienia się w przesłodzony ulepek. Zapach na szczęście dość szybko ulatuje z dłoni, zresztą całkiem możliwe że Wam akurat do gustu przypadnie :)



Krem jest częścią większej serii, całość sygnowana nazwą I love... Kosmetyki dostępne są w Douglasie, w niewygórowanej cenie -  za tubkę kremu o pojemności 75 ml zapłaciłam ok. 20 zł. 

 
 

24 komentarze:

  1. Widziałam tę serię kilka razy, ale jakoś nic mnie nie skusiło. W kwestii kremu do rąk od kilku dni jestem zafascynowana tym z Nuxe, który pachnie suchym olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, kusisz :> ale udam, że nie widziałam :D

      Usuń
  2. Przepiękne to pierwsze zdjęcie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej marki kompletnie. U mnie ostatnio królują kremy TBS i PAT&RUB. Masz też ochotę na The Secret Soap Store :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko to na pewno lepsze, więc nie żałuj :)

      Usuń
  4. Nie mogę przekonać się do tej marki i pamiętam, że kiedy zobaczyłam pierwszy raz tę serię na pólkach w Superdrug, to zastanawiałam się skąd takie ceny w Douglasie :P
    Lubię opakowania tych kosmetyków, przyciągają uwagę ale nic poza tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusiło właśnie opakowanie i jakaś promocja w dougim online, więc wielkiego żalu nie ma, choć i tak smuteczek, że mango toto nie pachnie :)

      Usuń
  5. Nic od nich nie mam :( ale już chcę mieć :) elle - magiczne te zdjęcia!!! Coś pięknego!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się lepiej na żele pod prysznic niż krem, słyszałam parę niezłych opinii :)

      Usuń
    2. Tak!!!??? Żele pod prysznic to moja słabość :) Obecnie posiadam 5 sztuk i wszystkie są w ruchu :)

      Usuń
  6. Nie znam tej marki, ostatnio bardzo rzadko zaglądam do Douglasa ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do stacjonarnego również, niestety zrobili mi psikusa i stworzyli online ;))

      Usuń
  7. Świetny pomysł na zdjęcia! Niby nic takiego, a klimat jest niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne zdjęcia, oryginalne aż oczu nie można oderwać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja stosowałam ich żel pod prysznic i był bardzo fajny,a błyszczyk uwielbiałam, nie miałam styczności z kremem...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej marki :) Jesli chodzi o kremy do rąk to obecnie moim nr 1 jest w tej kwetii The Secret Soap Store ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. zapach na pewno by mi się spodobał ;) ale mam tyle tych kremów do rąk i tyle już pooddawałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Początkowo, jak ta marka pojawiła się na rynku zaciekawiła mnie i chciałam czegoś spróbować, ale później jakoś ochota mi przeszła, nie wiem dlaczego. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowania mają fantastyczne, gdy pierwszy raz je zobaczyłam, w necie, zapragnęłam wypróbować, ale oczywiście najpierw poszukałam opinii na temat działania i... zapał zniknął, niestety więcej negatywnych, więc odpuściłam sobie. Szkoda.
    Piękne zdjęcia Elle - uwielbiam Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ja nie poczytałam :D

      Usuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)