wtorek, 15 kwietnia 2014

Jest mango!

Właściwie tej recenzji miało w ogóle nie być - powstała głównie z chęci uwiecznienia przepięknych żółcieni, które wykwitły na moim parapecie ;) O peelingu , wprawdzie w nieco innej wersji zapachowej, wspominałam już TUTAJ i tak po prawdzie niewiele mam do dodania - dalej jest ostro, skutecznie i bardzo aromatycznie. Zapach dojrzałego soczystego mango przebija chyba nawet woń sycylijskich pomarańczy, przyznaję - wpadłam po uszy, uzależniona jestem od tych peelingów i nie wiem naprawdę, czy odważę się zamówić coś innego, niż ich pomarańczowe odsłony, w obawie przez rozczarowaniem ;) Jeśli nie znacie - polecam serdecznie, nic nie pachnie tak jak peelingi Organic Shop.
 

 
 
Drobinki cukru zatopione w aromatycznym musie są ostre i świetnie spełniają swoją rolę. Bajeczny zapach jeszcze chwilę po zabiegu nam towarzyszy.  A pomimo tego, że scrub nie zostawia wyraźnego filmu, skóra jest delikatnie natłuszczona i wypielęgnowana.



 
Uwielbiam.

 

34 komentarze:

  1. Sam scrub wygląda niesamowicie apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiekne zdjecia!!! Uwielbiam mango i wogole wszystko, co sie z tym zolciaczkiem je :D Nie wiem, czy bylby to piling dla mnie, bo piszesz, ze drobinki sa ostre, a ja musze miec dosc delikatne scieranie. Niemniej jednak ten piling wyglada pysznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tyle ostre na ile cukier może być ostry :) Używam go także na dekolt, choć delikatniej, daje radę :)

      Usuń
  3. Kocham kosmetyki pięknie pachnące!

    OdpowiedzUsuń
  4. Scrub na Twoim zdjęciu wygląda jak pyszny deser!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie, że mam przyjaciółkę ^^, która próbuje większości moich pachnących kosmetyków - to dopiero wkręt w zapach ;))

      Usuń
  5. Zdjęcia są fenomenalne, nie dziwię się, że chciałaś uwiecznić żonkile - boskie są! :)
    A co do peelingów, nabyłam ostatnio pomarańczowy właśnie z Organic Shop i na razie, po wstępnym wąchaniu, jestem zachwycona, na użycie jeszcze muszę poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, wiosna na parapecie - dziękuję Ci auchan! ;))

      Usuń
  6. Mhmm... wyglada przepysznie... żałuję, że nie mamy jeszcze funkcji powąchaj przez internet...

    OdpowiedzUsuń
  7. Z całą pewnoscią zakupię! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za owocowymi zapachami nie przepadam, nawet w sezonie wiosenno-letnim :)
    Ale jego kolor i formuła bardzo mi się podobają.
    Póki co jednak mam taki zapas peelingów (głównie TBS), że jeszcze długi czas zakupów nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dłuższego czasu mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś masło tej marki w wersji Lotos. Wspominał bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tej firmy miałam jedynie maseczkę do twarzy i byłam bardzo zadowolona. Peelingów do ciała jeszcze nie miała, ale zapewne to tylko kwestia czasu. A skoro tak pięknie pachną, to jeszcze bardziej mam ochotę je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam peeling z tej firmy o zapachu trawy cytrynowej ;) Był całkiem przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  13. W takim razie na lato będzie idealny :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mango, lubię! :) Zaciekawił mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mango to nie moja bajka, ale pomarańczka cały czas mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda apetycznie:) Chętnie wypróbują ich peelingi, ale podejrzewam, że nie nastąpi to szybko, bo utknęłam z otulającym scrubem P&R, a następny w kolejce jest Organique:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Będę musiała kiedyś go wypróbować i fajnie, że nie zostawia tłustego filmu :) Poza tym wygląda bardzo apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham peelingi, szczególnie takie, które tak apetycznie pachną. Musi być boski :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam mango, chętnie bym zatopiła nocha i palucha w tym peelingu ;) Muszę obadać co oferuje OS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tego trochę - zerknij na kalinę ;)

      Usuń
  21. jejaaaa! wygląda naprawdę smakowicie! :) Kocham zapach mango! i z tego, co widzę - Ty również :) polecam Ci bardzo wosk zapachowy Kringle Candle o zapachu mango. Jest nieziemski! :) Tzn. tak wąchany na sucho, dopiero będę go paliła :D

    ojej, dziękuję Ci bardzo, Kochana! :* chociaż w temacie zdjęć na bloga to właśnie Ty jesteś moim guru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie, skuszę się na pewno ;))

      ps. dzięki wielkie, ale do guru ^^ to jeszcze duuużo mi brakuje ;*

      Usuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)