wtorek, 22 kwietnia 2014

Czym kusi nas Rossmann i co kupiłam w Organique ;)

Uff jak dobrze, że już po świętach! Obżarstwo, w najmilszym nawet towarzystwie, wciąż pozostaje obżarstwem i jak zwykle przy takich okazjach z nie lada zdumieniem odkrywam, ile dobroci jestem w stanie pożreć ;). Plus jest taki, że zmotywowana (i z lekka przerażona) własnym łakomstwem znów zaczęłam biegać, no i tego mi właśnie trzeba było, żeby wiosnę powitać z przytupem, takiego kopa właśnie, o! Bieganie jest fajne, szczerze zachęcam! Nawet jeśli tylko od Rossmanna do Rossmanna, co w związku z promocją -49% na kosmetyki kolorowe co poniektórym w najbliższych dniach zapewne się zapowiada. A jeśli jakimś cudem ominęła Was ta wiadomość, przypominam:
 
- w dniach 22.04. - 27.04. - obowiązuje promocja -49% na podkłady, korektory, pudry i róże;
- w dniach 28.04. - 04.05. - taki sam rabat dostaniemy na tusze, cienie, eyelinery i kredki;
- w dniach 05.05. - 11.05. - promocję zakończy 49% upust na kosmetyki do ust i paznokci, szminki, kredki do ust i lakiery.
 
Nie wiem jeszcze czy i na co się skuszę, póki co zachowawczo obstawiam tusze do rzęs (no może jeszcze krem CC Bourjois :o), a jak wyjdzie, zobaczymy w trakcie. Z pustymi rękoma nie udało mi się też wyjść z salonu Organique, przytargałam stamtąd jeden z  hitów marki - Peeling enzymatyczny z ziołami, i zupełną dla mnie nowość - woski do palenia w kominku.
 


Peeling po szybkich testach okazał się strzałem w dziesiątkę, jest skuteczny i jednocześnie delikatny. Na pełniejszą recenzję pokuszę się po nieco dłuższej znajomości, ale z tego co wiem, nie jestem osamotniona w sympatii do niego, Sieć pełna jest pozytywnych komentarzy. Woski to z kolei zupełne zaskoczenie, nie miałam pojęcia, że pojawiły się w ofercie marki - w związku z promocją 3 w cenie 2 (za niecałe 12 zł) nie dałam się długo namawiać i nabyłam Grapefruit Fantasy (ponoć jeden z bardziej intensywnych zapachów), orzeźwiający koktajl owocowy (Lychee & Mango Coctail) i pełen świeżości wkład Refreshing Tea. Niestety nie miałam jeszcze okazji ich zapalić, wpierw muszę się pozbyć z kominka pozostałości po żurawinie Yankee Candle, która z powodzeniem towarzyszyła mi przez ostatnie chłodniejsze tygodnie.
 

  
Na koniec uśmiech w stronę obsługi sklepu internetowego Clochee, która to obsługa w odpowiedzi na moje pytanie o próbkę serum nawilżającego przysłała mi cały pakiet próbek. Jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków, zwłaszcza że ostatnimi czasy próba zakupu dobrego serum nawilżającego zaczęła powoli przypominać poszukiwanie św. Graala ;) Jeśli miałyście już do czynianie z Clochee, bądź znacie jakieś super-hiper serum nawilżające - koniecznie zostawcie info w komentarzach!

 
 
 
 
 

49 komentarzy:

  1. Muszę się przejść po woski Organique.

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje woskowe typy chyba by mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już od wczoraj pale woski od Organique... sa genialne a nie jestem wielką fanką yankee candle jak połowa blogosfery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie jestem, niestety większość przyprawia mnie o ból głowy i tylko nieliczne jestem w stanie zużyć w całości :) Super, że te Ci pasują, duża szansa, że i mnie ;)

      Usuń
  4. Chciałabym spróbować tych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeling mam i lubię, a wosków jestem bardzo ciekawa :)
    Ja również poszukuję dobrego serum nawilżającego. O tym z Clochee czytałam dużo dobrego, ale zastanawiam się jeszcze nad serum Dermedic i Pat&Rub. Może za jakiś czas na któreś się w końcu zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem po pierwszych testach serum Clochee i obawiam się, że nie daje wystarczającego dla mnie nawilżenia. Ale za to świetnie napina i wygładza skórę, dodatkowo bardzo dobrze współpracuje z podkładem.

      Usuń
  6. Ja już pierwszy wypad do Rossmanna mam zaliczony:) Woski Organique na razie mnie nie kuszą, ale na peeling skuszę się na pewno, bo dostałam ostatnio podczas zakupów próbkę i przypadł mi do gustu:) Co do serum to raczej nie pomogę, bo moja tłusta buźka jest mało wymagająca w kwestii nawilżania (dobrze, że chociaż w tej). Aktualnie mam serum nawilżające z Biodermy i jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam swego czasu Biodermę i miło wspominam, ale teraz mam ochotę na coś innego. Ostatecznie skusiłam się na serum Phenome, zobaczymy co z tego będzie.

      Usuń
  7. Byłam ostatnio w salonie Organique, ale nie zwróciłam uwagi na woski :) Daj znać, jak się sprawują za jakiś czas, bo idea wosków bardzo przypadła mi do gustu :) A obsługa sklepu Clochee- bardzo na plus.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grapefruit Fantasy bardzo fajny, nie mogę powiedzieć, że nie wyczuwam chemicznych nut, ale jest ich bardzo mało i w ogólnym odbiorze zapach jest bardzo przyjemny i odświeżający.

      Usuń
  8. uwielbiam ten peeling z Organique - robiłam nawet jego recenzję parę dni temu na swoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam, mamy bardzo podobne odczucia :)

      Usuń
  9. Peeling enzymatyczny z Organique czeka u mnie na swój pierwszy raz :) Na serum Clochee też mam ogromna ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poproś o próbki :) Myślę, że warto przetestować wcześniej.

      Usuń
  10. O nie wiedziałam, że organique ma woski :) Chyba jutro się wybiorę na małe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi mnie ta promocja w Rossmannie, ale jeszcze nie wiem na co się skusze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam pojęcia, że Organique mają swoje woski :) Ja też czaję się na ten peeling od dłuższego czasu, jest teraz na samej górze mojej listy zakupowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zakupy świetne, a jeśli chodzi o Rossmanna to uzupełniłam dzisiaj kilka braków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Do zakupów w Organique powoli się przymierzam. Będę czekać na Twoją opinię w temacie peelingu enzymatycznego. Woski także mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiłyście mnie tymi woskami do kominków Organique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomijając zapach i inne okoliczności - mają świetne kształty i nie kruszą się przy krojeniu.

      Usuń
  16. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tego peelingu z Organique, może kiedyś wreszcie się skuszę ;) Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam próbkę tego peelingu i mnie nie zachwycił ale bardzo ostatnio polubiłam mydło savon noir :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię to mydełko, daaaawno nie miałam, czas odświeżyć znajomość :)

      Usuń
  18. Organique i Clochee ogromnie mnie zaciekawiły. Nic nie miałam jeszcze z tych produktów. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten peeling kiedyś wypróbuję, ale na razie mam jeszcze peelingi. A kupiłam te same woski co ty, grapefruit fantasy pachnie obłędnie, lekko kwaskowato, lychy z mango nie czułam za bardzo, a herbatki jeszcze nie rozpaliłam. Moje spostrzeżenie jest takie, że świetnie wyciąga się je z kominka, nie przylegają tak jak Yankee candle.

    OdpowiedzUsuń
  20. Teraz żałuję, że nie skusiłam się jeszcze na ten peeling ;)
    Ale przynajmniej przed zakupem przeczytam Twoją opinię.
    Faktycznie Clochee ładnie się zachowało.

    OdpowiedzUsuń
  21. Peeling enzymatyczny też mam w planie :)
    Jeśli chodzi o serum nawilżające, to moim numerem jeden jest to z linii Super Aqua Guerlain, wyśmienicie i na długo nawilża cerę, zmiękcza ją i sprawia, że ładniej wygląda. Zachęcam do wypróbowania, może Tobie również przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio pani sephorzanka mnie na to namiętnie namawiała, postaram się o próbki a nuż ;)

      Usuń
  22. Dopisuję go do listy życzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  23. widzisz, dobrze, że rozpisałaś te promocje w Rossmannie, bo mam kilka planów cieniowo-tuszowych a nie wiedziałam, że po obecnej promocji będą następne :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  24. Póki co, peelingów u mnie spory zapas, więc zakupów nie będzie.
    Ale zachwycam się masłem z Organique, kupiłam wersję kozie mleko+liczi.
    Doskonały kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, nie znam, zresztą ogólnie słabo znam ich ofertę, ale po dobrych doświadczeniach z peelingiem na pewno się mocniej zainteresuję resztą.

      Usuń
  25. Ja już dwa razy byłam na promo w Rossmannie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh ja wczoraj wraz z przyjaciółką obleciałam 3 Rossmanny, ale w żadnym nie znalazłam najjaśniejszego CC Bourjois, więc póki co nici z zakupów :) co nie znaczy ze wyszłam z pustymi rękoma ;)

      Usuń
  26. skuszę się na woski jak będę w pobliżu sklepu :) bardzo fajny blog, obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rossmann bardzo kusi, wybiorę się jednak na ostatnią promocję :p

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem bardzo ciekawa wosków z organique;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ah kusisz mmnie tymi nowosciami <3

    Z przyjemnością obserwuje! :))
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj u mnie się zrobiła już całkiem pokaźna lista z Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Clochee <3 przymierzam się do nich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko póki co w pojedynku serum Clochee a serum Phenome wygrywa to drugie :)

      Usuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)