środa, 12 lutego 2014

Balea w piance!

Była notka o żelach Balea, nie może więc zabraknąć słowa o piankach, zwłaszcza że ostatnio wprost podbijają moją łazienkę ;-) Zachwyca mnie zwłaszcza pianka do mycia ciała, Balea, Bauschgel, Exotic shower, ale i ta do depilacji, Balea, Rasiergel, Buttermilk Lemon jest prześwietna. 
  

Co w nich takiego fajnego? Jak się pewnie domyślacie głównie zapach, soczyście owocowy - intensywny i długo wyczuwalny. Ponadto oba produkty mają ciekawą formę mocno zbitego żelu, który po roztarciu zamienia się w obfitą, niesamowicie gęstą i przyjemnie kremową pianę. Piana gładko ślizga się po skórze uprzyjemniając prysznic i ułatwiając depilację.




Używanie ich sprawia mi sporo frajdy i życzyłabym sobie, aby produktów w tej formie było jak najwięcej. Opakowanie również zaliczam do udanych, zarówno pod względem wizualnym jak i praktycznym. Jedyny minus, jaki jestem w stanie wskazać, to brak produktów Balea na polskim rynku, ale jeśli macie dostęp do DM to koniecznie rozejrzyjcie się za nimi po półkach. A może miałyście już z nimi do czynienia ;)?


15 komentarzy:

  1. A widzisz, Balea we Wrocławiu gości, Ty tak smakowicie kusisz, a ja jestem przed wypłatą. Mieszanka wybuchowa i już trudno mi się powstrzymać przed upolowaniem chociażby jednej rzeczy. Dam radę! Wytrzymam (przynajmniej do wypłaty) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że masz Balea pod ręką ;)

      Usuń
  2. na widok samego opakowania ślinka mi cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. piana jest najprzyjemniejszą częścią kąpielowych czynności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajne kolorki! Kurczę, naprawdę wielka szkoda, że nie ma u nas DM. Wolałabym ten sklep zamiast Natury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo ja też! Niestety raczej się nie doczekamy ;(

      Usuń
  5. Baleę lubię ale tych produktów jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz żałuję, że nie wzięłam jednej kiedy miałam okazję :) Może pojawi się następna, wtedy będę pamiętać o Twojej rekomendacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jakoś nie mogę się przekonać do tych pianek,moja siostra je uwielbia,ja natomiast czuje się po nich jakaś niedomyta;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesujące,a ja jeszcze nie miałam z nimi do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam truskawkową piankę, troszkę chemiczny zapach ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam wersję jagodową, była świetna :)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)