poniedziałek, 2 grudnia 2013

Mineralne cienie Lily Lolo

O mineralnych cieniach do powiek Lily Lolo można by zapewne długo pisać, ale gdybym miała je zareklamować w kilku słowach to  napisałabym o ich wspaniałych kolorach, dobrej pigmentacji i łatwości blendowania. Spośród blisko 30 odcieni wybrałam  cudownie niejednoznaczny czekoladowo-fioletowy Chocolate Fudge Cake, pięknie skrzący i mocno nasycony ciemny brąz Moonlight oraz matowy oliwkowy brąz Cosmopolitan. Wszystkie trzy są niesamowite i sprawiły, że nabrałam apetytu na więcej ;-)
 
 

Ogromnym plusem kosmetyków Lily Lolo są ich niezwykle praktyczne opakowania - wszystkie sypkie specyfiki zapakowano w pudełeczka z przekręcanym sitkiem, dzięki czemu po skończonej pracy łatwo można je zabezpieczyć przed wysypywaniem. Plastikowe słoiczki zamykane są nakrętkami, całość jest przyjemna zarówno wizualnie, jak i w użyciu.



Wszystkie kolory są bajeczne, ale póki co moją uwagę najmocniej przykuł Choclate Fudge Cake, który na powiece niesamowicie się mieni od skrzącego niebieskawymi drobinkami fioletu, aż po czekoladowy brąz, efekt jest naprawdę spektakularny. Moonlight przywodzi mi na myśl ulubiony brąz z chanelowskiej paletki Mystic Eyes i doskonale nadaje się do wieczorowego makijażu, a Cosmpolitan pięknie wydobywa głębię spojrzenia. Aplikowane solo po paru godzinach mogą się lekko zbierać w załamaniu powieki, dlatego warto wspomóc je bazą i w takim duecie bardzo zyskują, nie tylko na trwałości. Zwiększa ona przyczepność pigmentu do powieki i potęguje moc koloru. Z cieniami Lily Lolo świetnie współgrają m.in. bazy Urban Decay,  Lily Lolo, Prime Focus (o której wkrótce napiszę nieco więcej) jak i kultowa kredka Milk NYX. Z powodzeniem można je nakładać pędzlami, pacynkami czy nawet palcami.



Cienie dostępne są na stronie Costasy.pl, dystrybutora kosmetyków Lily Lolo, pojedynczy kosztuje niewiele ponad 30 zł. Gramatura każdego to 2 gramy, co dzięki świetnej pigmentacji z pewnością starczy na długo. Do 3.12. na stronie sklepu trwa promocja, w ramach której do każdego zamówienia powyżej 100 zł dostaniecie wybrany cień mineralny gratis.
 
Znacie, lubicie, a może polecacie jakieś kolory? :) Ja mam ogromną ochotę jeszcze na Black Sand, Smoky Brown, Hush i Greyzie Daze, którego niestety chwilowo brak w asortymencie sklepu.
 
 
 

32 komentarze:

  1. Nie miałam cieni tej firmy, ale mają ładne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele dobrego o tych kosmetykach ;) a cienie które wybrałaś są śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moonlight wygląda przepięknie. Gdyby praca z sypkimi cieniami była odrobinę łatwiejsza to na pewno bym go sobie sprawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłabyś mile zaskoczona :))

      Usuń
  4. uwielbiam LL ale cienie w tej postaci póki co ;) omijałam :>
    teraz mam chetkę na mierały BareMinerals

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja sypkich cieni nie umiem obsługiwać (szczególnie ciemnych), więc świadomie się na nie nie zdecydowałam :P
    Tylko jeden mam (w roli korektora i cielistej bazy), ale go nie widać, jakby się osypał :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam cztery kolory, a teraz z tej promocji o której piszesz przybędzie mi piąty. Tymczasem mam sand Dune, vanilla shimmer, Cream Soda ( idealny jako korektor pod oczy), oraz pink Champagne. Wszystkie one są takie jak lubię bardzo delikatne, idealne do makijażu dziennego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam swatche w Sieci, piękne! ;)

      Usuń
  7. Sypkie cienie to nie moja bajka, ale kolory śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przygarnęłabym wszystkie trzy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie do mnie dotarł Cosmopolitan - cudo!
    Nie mogę się doczekać, aż go użyję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moonlight wygląda bajecznie :D Sama zastanawiałam się nad nim, ale nie lubię sypkiej formy, więc skończyłoby się na leżakowaniu w szufladzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naprawdę proste w obsłudze :)

      Usuń
  11. Cosmopolitan podbił moje serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam okazji wypróbowania kosmetyków Lily Lolo, ale kolory, które tu pokazałaś są obłędnie piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Choclate Fudge Cake jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne kolory wybrałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. CFC absolutnie przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Za każdym razem, kiedy się przyglądam produktom Lily Lolo to mnie zachwycają!! Postanowiłam sobie, że w Nowym Roku zrobię wielkie zakupy u nich na str i wezmę wszystko po kolei :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne kolory, Moonlight mnie zachwycił ^_^ Szkoda, że nie są ciutkę tańsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale na pocieszenie napiszę, że są bardzo wydajne :)

      Usuń
  18. Śliczne kolory, ale jednak najbardziej zachwycił mnie Choclate Fudge Cake - super :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale ładne ;)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne kolory:) średnio lubuję się w sypkich ale chyba się przełamie i dam im szansę!:)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)