czwartek, 31 października 2013

The Body Shop i prawdziwy Sweet Lemon na skórze

Lubię kosmetyki o wyraźnej linii zapachowej, zwłaszcza jeśli zawartą w nazwie obietnicę zapachu  odnajduję w tym, co wyczuwam na skórze.  Nic więc dziwnego, że balsam The Body Shop o wdzięcznej nazwie Sweet Lemon zachwycił mnie od pierwszego powąchania - jego upajająca woń nieustająco przywodzi mi na myśl słodki, choć jednocześnie lekko kwaskowaty zapach granity - zmrożonego napoju z syropu cukrowego i cytryn stworzonego przez Włochów dla orzeźwienia w upalne letnie dni.
 

W balsamie zawarto olejek z prasowanych na zimno pestek cytryn i to chyba ten olejek właśnie odpowiada za bajeczny aromat. Niestety nie utrzymuje się on na skórze specjalnie długo, ale nawet te parę chwil po aplikacji wystarczy, by wprawić mnie w dobry humor ;) Ponadto zapach nie jest jedynym atutem balsamu, kosmetyk łatwo i przyjemnie rozprowadza się po ciele, szybko się wchłania i pozostawia po sobie uczucie komfortu i nawilżenia.

 
Balsam jest dość wydajny, lekka konsystencja sprawia, że już nieduża ilość wystarczy, by odżywić skórę. Opakowanie jest typowe dla marki, przyjemne dla oka i wygodne w użyciu. Pompka nie zacina się, a w dodatku można ją odkręcić i w ten sposób wydobyć zalegające resztki kosmetyku. Ze względu na uzależniający zapach balsam na pewno zostanie ze mną na dłużej ;)) 
 
ps. z tego co widziałam, w salonach TBS trwa właśnie promocja m.in na tę linię zapachową - polecam serdecznie!
 
 
 
 

27 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tą serią, ciekawe jak pachnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie tak słodko-kwaskowato ;)

      Usuń
  2. Musi cudnie pachnieć, nie miałam jeszcze nic z tej linii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo masło z tej serii ma trochę inny zapach, nie do końca mi sie podoba.

      Usuń
  3. Cytrynowe kosmetyki mnie nie kręcą, zazwyczaj pachną bardzo chemicznie i "toaletowo"... Ale SŁODKA cytryna, to co innego :D Powącham przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie też cytrynowe kosmetyki zwykle pachną odświeżaczem do toalet ;P, ale nie ten na szczęście :)

      Usuń
  4. Uwielbiam cytrusowe kosmetyki :D Chętnie bym wypróbowała, ale w Krakowie już chyba niestety nie ma TBS :(

    OdpowiedzUsuń
  5. nie przepadam za mazidłami do ciała. Jest jednak kilka rzeczy, które tą czynność potrafią umilić/ posiadanie przez produkt funkcjonalnej pompki, piękny zapach i szybkie wchłanianie się. Te jak widzę ma wszystkie 3 zalety/ zerknę na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę musiała ją wypróbować, brzmi cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja zawsze sięgałam po masła ;) Następnym razem wezmę balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. produkty z the body shop jeszcze nigdy mnie nie zawiodly

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię te balsamy TBS, moim ulubionym jest mango, fajna jest też satsuma. Używam ich głównie latem.

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie nie przyciągała seria cytrynowa, ale kto wie może kiedyś;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z okazji tej promocji poczyniłam swoje pierwsze zakupy w TBS:) Kupiłam żel pod prysznic i masełko do ciała. Najwięcej było właśnie cytrynowych, ale jakoś tak bałam się, że zapach będzie zbyt orzeźwiający jak na te porę roku i ostatecznie zdecydowałam się na orzecha brazylijskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam cytrusowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę wypróbować, lubię takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ciągle ubolewam, że nie mamy TBS w Krakowie już :( Ich składy nie są jakoś powalająco naturale, ale zapachy owszem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię takie cytrynowe zapachy ;) obecnie mam malinowe masło do ciała tej marki bardzo je lubię i na pewno nie raz zdecyduje się jeszcze na produkty z TBS

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam cytrusowe zapachy, na pewno rozejrzę się za tym balsamem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety w mojej okolicy nie ma Bath&Body works :/ nad czym bardzo ubolewam, ale uwielbiam cytrusy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj cytruski i inne lemonki nie dla mnie.. mąż jest alergikiem i zawsze robi mi eksmisję gdy sięgam coś o takich nutach zapachowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno skuszę się na inną nutę zapachową, bo cytrusów nie trawię ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem fajny blog. Co do balsamu to muszę wypróbować bo uwielbiam wszystko co cytrynowe. Zapraszam przy okazji do mnie. Dopiero zaczynam. :)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)