poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Kryolan, Rosewood

Uparcie opieram się wszelkim boxom i tym podobnym pudełkom, idea płacenia za luksus, który luksusem nie jest, nie do końca do mnie przemawia  i póki co jeden tylko produkt zainteresował mnie na tyle, bym postarała się go zdobyć - mowa tu o różu Kryolan dla Glossybox, w odcieniu Rosewood :) 

Kryolan, Glossy Rosswood

Kosmetyk umieszczono w uroczym opakowaniu z symbolem glossybox - wielkość różu to 2,5 g. Opakowanie jest solidne, zaliczyło już upadek na kafelki, jak widać bez większej szkody ;)


Kryolan, Glossy Rosswood

Odcień Rosewood jest mocno napigmentowany, o  nieco kredowej konsystencji, przez co teoretycznie można zrobić nim plamy, ale z drugiej strony róż jest na tyle jasny i tak dobrze się rozciera, że nie stanowi to większego problemu. 


Kryolan, Glossy Rosswood
 
Kolor to pastelowy, chłodny odcień brudnego różu. Matowy. Sprawdza się zarówno na policzkach jak i na powiekach. Raczej trwały (choć znam trwalsze), nie znika w ciągu dnia. Jego dostępność jest dyskusyjna, bo  ta odsłona różu dedykowana jest właśnie glossybox, więc teoretycznie jest limitowanką, ale  w Sieci przewijają się informacje, że w normalnym obiegu odcień ten można nabyć pod nazwą Glossy Pink.
 
 
 
 

19 komentarzy:

  1. moim ulubionym rozem jest bobbie brown, mam go od 2 lat i nadal jest go sporo, pieknie rozswietla twarz :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam go, bez dwoch zdan i uzywam prawie codziennie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. James, choćby chanelkowe róże :)

      Usuń
    2. Aha. Tych to mam trzy :D. Wciaż się z potabletkowym świeceniem zmagam i z trwałością róznie bywa.

      Usuń
  4. Śliczny kolor ;) Uwielbiam takie delikatne kolory na policzkach :)

    P.S Masz cudownego bloga :*


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*, na pewno zajrzę :)

      Usuń
  5. Piękny, chociaż wolę lekko błyszczące róże. Matowe mnie nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja raczej też wolę chociaż satynowe.

      Usuń
  6. przepiekny! uwielbiam takie odcienie! cudownie ozywiaja buźkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham takie odcienie :) idealne dla mnie, zazwyczaj sięgam po właśnie takie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładny kolorek, zawsze dobrze wygląda czy to z brązem czy z fioletem:)) super bardzo lubie takie własnie;))

    zapraszam Cie do oceny mojego nowego makijażu:) pozdrawiam serdecznie;*

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawie wyglada;)
    zapraszam na nowe kosmetyczne rozdanie;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie nieco za jasny, ale na jasnej skórze pewnie wygląda ładnie :)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)