piątek, 5 kwietnia 2013

Krym ♥♥♥

Na przekór kapryśnej aurze (wioooosno przybądź!) przeglądam zdjęcia  i z tęsknotą wspominam słoneczne dni. A że wybrałam te z Krymu, to tęsknota jest podwójna ;-) Gorąco Was namawiam, jeśli szukacie inspiracji na letni urlop, a w dodatku jesteście wielbicielami zapierających dech w piersiach krajobrazów, interesującej architektury, ciekawej historii, świetnego jedzenia i jeszcze lepszego wina,  słonecznej pogody i gorących, choć nieco kamienistych plaż, to taak, Krym jest dla Was ;-)

Zapraszam do obejrzenia zdjęć!

Zrekonstruowany portal bazyliki
wśród pozostałości greckiej kolonii niedaleko Sewastopola.
 

Nad ruinami greckiego miasta Chersonez Taurydzki
góruje największa w Rosji katedra prawosławna -
- Sobór Św. Włodzimierza, zdolna pomieścić ponad 1000 wiernych.


Zwietrzała rafa koralowa niedaleko Sewastopola.


Mieszkańcy Krymu też mają swoje góry stołowe -
- tu widok z Twierdzy Czufut-Kale.
 

Ulica Czufut-Kale, ważnego ośrodka kultury karaimskiej.
Co ciekawe, w Polsce nadal działa (jeden z nielicznych na świecie) ośrodek ich religii.
 

Dziedziniec w siedzibie władców
Chanatu Krymskiego w Bachczysaraju,
 miejsce ze wszech miar wyjątkowe :)


Cokolwiek tam serwowano - w takiej scenerii nie mogło nie smakować ;)
Restauracja w ogrodach Bachczysaraju.


Góra "Orzeł" w Nowym Świecie -
prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny fragment krymskiego wybrzeża.


Pałac księcia Woroncowa w Ałupce, widowiskowo położony nad brzegiem
 Morza Czarnego. Jedno z miejsc Konfrencji Jałtańskiej,  gdzie m.in.
rozstrzygnęła się powojenna historia Polski.


Pałac carski w Massandrze, mniej znany od poprzedniego,
ale równie piękny.
  

Obowiązkowy rejs z przepłynięciem przez Złote Wrota zaliczony!


Zamek, który urósł już chyba do rangi symbolu Krymu - Jaskółcze Gnizado.


Pałac w Liwadii.

Słowo daję, Adam musiał mnie stamtąd siłą ściągać ;)


Jestem Krymem oczarowana i to zarówno pięknem półwyspu jak i serdecznością jego mieszkańców, o których zresztą wiele można by opowiadać, tak fascynującą kulturowo mieszankę sobą reprezentują. A jeśli dodać do tego ich niezwykłą serdeczność, to nie pozostaje już nic innego, jak tylko zacząć pakować walizki ;-) Czego zarówno sobie (baaardzo chciałabym tam wrócić) jak i Wam życzę.


24 komentarze:

  1. Pięknie:) Nie dziwię Ci się że chcesz tam wracać. Ja w tym roku również nad Morze Czarne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez byłam na krymie i zgadzam sie z tobą- slicznie i ludzie fajni;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudnie! Bardzo chcę tam pojechać! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne widoki! Muszę kiedyś koniecznie zobaczyć te miejsca na własne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia! Ah, jak ja tęsknię za słońcem :-(

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej! :)

    Podczytuję Cię dopiero od dzisiaj, ale na tym jednym razie nie zamierzam poprzestać. Zaciekawił mnie twój blog i zalinkowałam jeśli nie masz nic przeciwko.

    Piękne zdjęcia. Ja też dzisiaj przeglądałam moje z tych cieplejszych dni, a za którymi już tak strasznie tęsknie. Jeszcze troszkę mam nadzieję i będzie cieplej.

    W tym roku planujesz gdzieś wyjechać na wakacje? My w tym roku postawiliśmy na Chorwację, a za rok jak nic się nie zmieni ( czyt; powiększenie rodzinki) to może właśnie Krym? :-) Zdjęcia bardzo zachęcają by się tam wybrać.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się u mnie spodobało :) Tak, planów mamy sporo, być może Chorwacja będzie jednym z nich i kto wie, może gdzieś po drodze się spotkamy? ;) A jeśli chodzi o Krym - bardzo zachęcam, tym bardziej, że to całkiem przyjazna kieszeni destynacja.

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  7. Błogosławieństwo Pana nad tym blogiem!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne widoki i to mi się podoba w wypoczynku a nie leżenie plackiem na plaży. Jechałaś z biurem podróży czy organizowałaś sama? Też mam w planach Krym ale z innego względu bardziej biologicznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sami, dolecieliśmy do Kijowa i tam wypożyczyliśmy samochód :)

      ps. Swoją drogą, zahaczyliśmy o miejsce, które chyba przypadłoby Ci do gustu - pierwszy radziecki radioteleskop (dziś już opuszczony) zabezpieczający loty satelitów na Księżyc ;)

      Usuń
    2. Łoooo to podziwiam za taki trip. Moj mąż to boidudek i na bank by się nie zgodziła na taką wyprawę. A radioteleskop na bank bym chciała zobaczyć. Marzy mi się zobaczenie w śr. naturalnym Xylocopy sp. U nas w PL już jej nie ma ;(

      Usuń
    3. U nas właściwie tylko takie wyjazdy wchodzą w grę, ale wiadomo, ile ludzi, tyle upodobań ;)

      ps. na szczęście przed wylotem na Ukrainę nie przyszło mi do głowy, że mogą tam być tak duże pszczoły, brr ;P

      Usuń
  9. Rany jak pięknie! chętnie tam pojadę, chciałabym zobaczyć szczególnie ten zamek!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ tam pięknie! Nie kuś, bo jak spojrzeć za okno to płakać się chce..
    (btw szukam nowego aparatu, zdradzisz jaka maszynka robi sie takie fantastyczne foty? chociaz i tak najwazniejsze sa zreczne raczki fotografa, ale moze cos zasugerujesz.. ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia z bloga robione są lustrzanką Canona :) a większość z tego wpisu to hdry :)

      Usuń
  11. przepiękne krajobrazy! Fajnie być musiało to widać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile kosztował was samochód na krymie ?

      Usuń
    2. Nie pamiętam już, ale na pewno niedrogo, braliśmy z wypożyczalni Budget, odbiór i zdanie na lotnisku :)

      Usuń

Daj znać, co o tym myślisz :-)