wtorek, 23 sierpnia 2016

Mój święty Graal - Femi, Citisime 24h

Skłamałabym twierdząc, że mam problem ze znalezieniem dobrego kremu do twarzy, zresztą blog jest tego najlepszym dowodem. Co rusz pojawiają się tu recenzje kosmetyków, którym wystawiam ocenę co najmniej dobrą, o żadnym jednak nie mogłabym powiedzieć, że to ten jedyny, który zabiorę ze sobą na bezludną wyspę i będzie mi dobrze służył na wieki wieków. Od ręki mogę wymienić podkład, tusz, szminkę (zakładając, że chciałoby mi się ich używać na takiej wyspie) czy nawet tonik, ale krem...? Żeby w pełni odpowiedzieć na potrzeby mojej skóry musiałabym spakować co najmniej kilka. Od niedawna nie spędza mi to już snu z powiek (;-]), a wszystko dzięki Femi, Citisime 24h. Zapraszam na recenzję pean pochwalny.


czwartek, 18 sierpnia 2016

Givenchy, Artdeco i Bobbi Brown oraz -20% na kosmetyki Phenome

Kolorówkowe odkrycia to u mnie zwykle podkłady, nie inaczej jest tym razem: tym razem na tapecie (nomen omen :D) były fluidy Artdeco i Dior, oraz - w czasie, gdy robiłam zdjęcia obecny tylko w postaci odlewki, która nie załapała się przed obiektyw  - Synchro Skin Shiseido

czwartek, 11 sierpnia 2016

wtorek, 2 sierpnia 2016

Orly Endless Summer, Teeny Bikini i Surf's Up

Orly, Endless Summer to kolekcja kilku cudownie letnich kolorów (świetnie komponują się z morzem i plażowym piaskiem!), a wśród nich dwa moim zdaniem najpiękniejsze - neonowy róż z odrobiną koralu: Teeny Bikini i przepiękny fiolet Surf's Up. Oba kolory do pełnego krycia potrzebują minimum dwóch warstw, przy Teeny Bikini są to czasem nawet trzy, ale ponieważ lakier szybko schnie, to nie żałuję sobie, efekt jest naprawdę boski ;)